strefa smiechu!

OT - co tu dużo mówić :). Piszemy wszystko co nam do głowy przyjdzie.

Moderatorzy: Lukiasz, przemir

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 14
Posty: 210 Strona 1 z 14
Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2006-08-25, 11:16
Czym się różni mucha od męża?
Mucha jest upierdliwa tylko latem


W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"?
Fantastyka na drugim stoisku.


Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam
bardzo zgrabne nogi.
On: - Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkiej dupie?
Ona: - Nie, o Tobie nie rozmawialiśmy.


Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
Na razie tam nie wchodź.


Dlaczego kobiety przecierają oczy, kiedy się budzą?
Bo nie mają jaj, żeby się po nich podrapać.

Dlaczego tyle kobiet udaje orgazm?
- Bo tylu facetów udaje grę wstępną


Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję
Żona: Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu
będę pierdzieć.


- Słyszałam, że rozwiodłaś się z mężem.
- Tak, mieliśmy ciągłe nieporozumienia na tle religijnym.
- O co chodziło?
- Uważał, że jest Bogiem.


Kiedy mężczyzna jest wart 2 zł.?
Gdy w supermarkecie pcha wózek na zakupy
Ostatnio zmieniony 2011-07-21, 11:23 przez Lukiasz, łącznie zmieniany 1 raz.

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2006-08-25, 12:02
tylko dowcipy? czy np smieszne sleepery tez?
Obrazek


i fajny filmik o jezdzie Jeppem ;) w terenie - [url]http://video.google.com/videoplay?docid=7270258632860038644&q=jeep[/url]
Ostatnio zmieniony 2006-08-25, 12:03 przez przemir, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2006-09-20, 08:37

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2006-10-03, 12:09
http://www.maxior.pl/?p=index&id=35192&0 widze ze sie dobrze bawiłes na koncercie

Mówi kolega do kolegi:
- Co byś wolał, mieć piękną zonę która by cię zdradzała non stop, czy brzydką a wierną ci do końca zycia??
Ten się zastanawia, kolega mu przerywa i się go pyta:
- Zastanów się co byś wolał jeść gówno sam czy tort z kolegami?

[ Dodano: 2006-10-19, 10:56 ]
dawno nic nie dawałem :hop hop

Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na sniadanie po nocy spedzonej przy komputerze. Zona jak to zona, natychmiast zauwazyla, ze cos nie w porzadku:
- Co sie stalo Manius, program nie zadzialal?
- Zadzialal.
- No to moze sie wieszal?
- Chodzil jak burza!
- Wiec czemu jestes taki ponury?
- Zdrzemnalem sie na Backspace.


Leży facet na łóżku,nic nie robi. Leży tak jeden dzień, drugi dzień. Na trzeci dzień przychodzi synek i mówi:
- Tata, tato popsuł mi sie rowerek, napraw mi go!
na to ojciec:
- No weź mu kurde rzuć wszystko i rób rower!


- Tu seks telefon, spelnie twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja..., kup chleb do domu...


Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipinskiego.
- O, to Renata Beger. Co Pani tu robi?
- Przyszlam reklamowac wasz nowy rzad.
- A powie Pani, ze zalatwiamy stolki?
- A zalatwiacie?
- No tak.
- Zalatwiaja!
- I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
- A zalatwiacie?
- Zalatwiamy.
- Zalatwiaja!
- I weksle splacamy.
- I weksle splacaja!
Prawo i Sprawiedliwosc. Jak mowia tak robia!


Wpierw Bóg stworzył mężczyznę w Rajskim swym Ogrodzie
pomyślał, Muszę stworzyć, coś, co w życiu tobie pomoże"
Tak powstał projekt wielki, piękniejszy od bursztyna.
Przed oczyma mężczyzny pojawiła się dziewczyna.
Dwie piękne nogi, długie i aksamitne,
delikatne i gładkie, można rzec wybitne.
Przepiękne bioderka o kształcie pożądanym,
by mężczyzna wiedział, że jest przez Boga wybranym.
Dwie cudne piersi, pełne i soczyste,
tworzące w myślach mężczyzny, marzenia nieczyste.
Ukochane ręce, idealne do przytulania,
i dwie kochające dłonie, do głaskania i całowania.
Pęk długich i jasnych włosów, do ramion sięgających
I para błękitnych oczu, zawsze czułych i wielbiących.
Stworzył to Bóg dla mężczyzny, by serce jego śpiewało....
Dodał jeszcze usta....
Wszystko się zrypało!...

Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu Honda Plaza.
Od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący Civic Type-R .
Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu,

otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem.
Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle...niespodziewanie...wymknął jejsię głośny pierd!

Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał!
Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra...

Dwóch kolesi spaceruje sobie po lesie. Wyraźnie im się nudzi. W końcu jeden
z nich (dajmy na to Mietek) pyta:
- Grałeś kiedyś w 20 pytań?
- Nie - odpowiada drugi (niech pozostanie incognito).
- To bardzo prosta gra. Ja coś pomyślę i zapiszę to na kartce papieru. Ty
zadajesz mi 20 pytań, a potem zgadujesz co to takiego. Chcesz spróbować?
- No dobra.
Mietek bierze więc kartkę i po krótkim namyśle wpisuje "ośli fiut". Chowa
kartkę do kieszeni i mówi:
- No, to zaczynaj.
- Czy można to zjeść?
- Hmm, właściwie, czemu nie, jeśli ktoś lubi.... Tak, można.
- Czy to ośli fiut?

Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grupę jak
potrafi i opowiada różne banały: na lewo mijamy wspaniały zagajnik sosnowy, na prawo szpaler dębów z XVIII wieku itp.
W pewnym momencie wycieczka
> weszła na polanę całą zasłaną gównem. Ludzie zaczęli się dopytywać, skąd tyle tu tego. Przewodnik na to:
- Bo, proszę państwa, to jest taka legenda. Dawno, dawno temu było sobie w tym miejscu wielkie zamczysko, w którym mieszkał król z królową. Pewnego razu urodziła im się córka, która wyrosła na piękną kobietę. Tak więc jak to w zwyczaju bywało, król ogłosił turniej o rękę córki, na który zjechali się rycerze z całego świata. I wtedy stało się coś strasznego, turniej został wygrany przez paskudnego gnoma, który pokonał wszystkich przybyłych rycerzy. Był on taki paskudny, że królewna za żadne skarby nie chciała go poślubić. Za karę zamknięto ją w najwyższej zamkowej wieży, gdzie królewna płakała, płakała i umarła. I to koniec legendy.
Ludzie patrzą ogłupiali na przewodnika i w końcu jeden zdziwiony pyta:
- No dobrze, ale skąd wzięły się te gówna na polanie?
- A nie wiem, pewnie ktoś nasrał!

Wraca gosc z podrozy po Norwegii i spotyka sie z kumplem

- No i jak bylo ?

- Ooo stary , zajebiscie !

- A widziales fiordy?

- Fiordy? Czlowieku fiordy to mi jadly z reki

Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki
Pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani
Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie
są nadzwyczajne...
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć!?
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz
Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do
Śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę
zrezygnować ze współżycia.

Turysta w górach idąc po szlaku ujrzał bacę siedzącego na kamieniu, krzyknął z daleka:
-Ahoj baco! Co robicie?
-A hoj cię to obchodzi!

Na kolejne igrzyska w starożytnym Rzymie, postanowiono przygotować jakiś nowy, zajebisty numer. Najlepsza wśród propozycji okazała się walka murzyna z lwem, przy założeniu, ze lew, po krótkiej walce, rozszarpuje murzyna ku uciesze zgromadzonej publiczności.... Wybrano więc odpowiedniego lwa i odpowiedniego murzyna, ale tuz przed walka organizatorzy zaczęli zastanawiać się, patrząc na murzyna, czy aby taki wielki umięśniony murzyn, nie da rady lwu.... Po krótkiej naradzie postanowiono zakopać go do pasa w ziemi, w celu obniżenia szans na wygrana. Lecz kiedy popatrzono, na do polowy wkopanego w ziemie murzyna, wydał im się jeszcze większy, wiec wkopano go w ziemie po szyje..... I tak rozpoczęła się walka. Tłum szalał z radości. Z klatki wypuszczono wielkiego wygłodzonego lwa, który kiedy tylko zobaczył głowę murzyna ruszył do ataku. Przerażony murzyn w ostatniej chwili przechylił głowę, lew potknął się, walnął łbem o bandę areny i legł nieprzytomny. A wtedy rozwścieczony lud zaczął krzyczeć: WALCZ UCZCIWIE CZARNUCHU !!!!


Środek nocy. Do domu powraca zmęczony nocnymi libacjami, kompletnie zalany mężczyzna. Otwiera drzwi, cichutko, delikatnie skrada się w przedpokoju, żeby tylko nie obudzić żony, bo awantura gwarantowana. Nagle słychać zgrzyt zegara, wysuwa sie kukułka i kuka 3 razy.
"O ku...!" - myśli przerażony mężczyzna - "zaraz wszystko się wyda...,
chyba, że dokukam jeszcze 8 razy i nawet jak by się obudziła, będzie myślała, że wróciłem o 11:00".
Jak postanowił, tak zrobił, i zachwycony własną przebiegłością położył się
spać. Rano budzi go żona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać.
- A po co? Przecież dziś sobota - odpowiada skacowany maż.
- Musisz wstać i oddać nasz zegar do naprawy.
- A co się stało?.
- Cos jest nie w porządku z kukułką . Wyobraź sobie, zakukała w nocy 3
razy, potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukała 8 razy,
puściła bąka, zaryczała jak wół i poszła do łazienki się porzygać.


Kochankowie w łóżku, a tu wraca mąż. Żona mówi do kochanka:
- Wyłaź na balkon.
- Ale jest 20 stopni mrozu!
- Wyłaź natychmiast!!
Facet wylazł, a kochanka mówi:
- Skacz!
- Ale to jest 12 piętro. Zabiję się!
- Skacz, bo będzie kaszana!!
Facet skoczył, zabił się. Leży mokra plama pod domem, a kochanka wychyla się przez okno i woła:
- I za dom! Spierdalaj za dom!!


Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu część bólu z matki na ojca.
Jedna para postanowiła ją wykorzystać.
Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu
na ojca. Patrzy - kobiecie ulżyło, ale ojciec dalej się uśmiecha.
No to dał 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona a ojciec dalej
się uśmiecha.
Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać,
rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec... dalej uśmiechnięty i zadowolony.
Poród dalej przebiegał gładko.
Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu.
Patrzą, a przed domem leży martwy listonosz.



no i motto dnia :mrgreen:

badania mówią że 3 na 10 Polaków żyje w stresie
pozostali... w Londynie oooo
Ostatnio zmieniony 2006-10-19, 10:29 przez Lukiasz, łącznie zmieniany 2 razy.

 

meggi
Najukochańsze słoneczko
Najukochańsze słoneczko
Posty: 479
Rejestracja: 2006-07-06, 09:47
Lokalizacja: Rajska :)
 
autor: meggi » 2006-11-04, 12:00
Biedne zwierzaki :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
reszta tutaj http://www.zabawa.xorg.pl/smirnoff.php to juz nie o zwierzaczkach ;-)

czasem maja dobry paln

Obrazek

[ Dodano: 2006-11-05, 09:29 ]
Leci sobie nietoperz i kołysze się w takt rytmu: tari-ram-ram, tari-ram-ram.
Wpieprzył się w drzewo, wstaje i mówi:
- "k..., ten walkman kiedyś mnie zabije!"

Spotykają się dwa rekiny:
- "Wspaniała uczta. Niedaleko zatonął statek z wycieczką puszystych!"
- "Ja mam dość. Tydzień temu trafiłem na statek z ruskimi emerytami. Do tej pory rzygam medalami!"

Mały żółwik wchodzi na wysokie drzewo. Gdy już jest na szczycie rozkłada łapki i skacze po czym z głośnym hukiem spada na ziemię. Kilka razy ponawia próbę, ale za każdym razem kończy tak samo. W tym momencie jeden z ptaków obserwujących żółwika z sąsiedniego drzewa zwraca się do drugiego:
- "Wiesz, chyba czas, abyśmy mu powiedzieli, że jest adoptowany..."

Jak najłatwiej zabić strusia?
- "Przestraszyć go na betonie."

[ Dodano: 2006-11-12, 10:37 ]
Obrazek

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2006-11-29, 09:18
Mężowie o żonach ;)

Nie ma to jak w małżeństwie Wojtek (żonaty od 11 lat)
- Od lat kocham tę samą kobietę. Żona mnie zabije, jak się dowie!

Zbyszek (żonaty od 23 lat) - Mamy z żoną sposób na szczęśliwe pożycie
małżeńskie. Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej restauracji,
trochę wina, dobre jedzenie... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.

Henryk (żonaty od 17 lat) - Ktoś mi ukradł wszystkie karty kredytowe,
ale nie zamierzam zgłosić tego na policję. Złodziej wydaje mniej niż
moja żona.

Piotrek (żonaty od 3 miesięcy) - Zawsze trzymamy się za ręce. Jak
puszczę, to zaraz robi zakupy.

Michał (żonaty od 21 lat) - Żona ma elektryczną sokowirówkę, elektryczny
toster, elektryczny piecyk do chleba. Kiedyś powiedziała, że ma tyle
gadżetów, że nie ma gdzie usiąść. Więc jej kupiłem krzesło elektryczne.

Władek (żonaty...... zdziwiony że kobiety tak długo żyją)
- Żona zrobiła sobie maseczkę błotną i wyglądała świetnie przez dwa dni.
Potem błoto odpadło...

http://konkurs-calowania.59.pl/ konkurs :D
Ostatnio zmieniony 2006-11-29, 09:21 przez Lukiasz, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Georgie
RPM
RPM
Posty: 217
Rejestracja: 2006-07-06, 14:28
Lokalizacja: zalesiniec
 
autor: Georgie » 2006-12-12, 11:43
Młoda para budzi się rano.
Żona do męża:
-Słonko, idź do sklepu po bułki, to zrobię ci sniadanko.
-A ile tych bułek?
-Tyle ile mieliśmy stosunków.

W sklepie mąż do sprzedawczyni:
- Poproszę 7 bułek - chwila wahania - albo nie, 5 bułek, loda i kakao

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2006-12-12, 12:01
tia po pijaku lepiej ten dowcip brzmiał hehe w sobote go MAciek opowiadał :mrgreen: ale i tak jest debeściak

 

Georgie
RPM
RPM
Posty: 217
Rejestracja: 2006-07-06, 14:28
Lokalizacja: zalesiniec
 
autor: Georgie » 2006-12-12, 15:53
eh, co za zycie. Zawsze ktos jest szybszy :mrgreen:

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2006-12-13, 12:27
TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony:
No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu, na kolanka i laseczkę proszę...
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę....
Koleś dochodzi i mówi:
Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!

:mrgreen:

 

meggi
Najukochańsze słoneczko
Najukochańsze słoneczko
Posty: 479
Rejestracja: 2006-07-06, 09:47
Lokalizacja: Rajska :)
 
autor: meggi » 2006-12-13, 12:40
buhahahahahahhaha no to ładnie pewnie to wygląd a zboku jak się smieje do monitora heheheh

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2006-12-19, 13:13
Siedzi w więzieniu haker komputerowy. Podchodzi do niego inny więzień I
mówi:
- Ty stary, grypsujesz?
Na to haker:
- Ja w życiu żadnej gry nie zepsułem




- Córus, ty córus, trza ci za maz isc!
- Oj trza, mamus, trza!
- Tylko pamietaj córus, ze twój narzeczony ma byc: oszczedny, glupi I
nieruszany.
- Dobrze mamus, bede pamietac.
Minal jakis czas I córka przyjezdza do domu rodziców z narzeczonym z
miasta. Zasiedzieli sie dlugo, no I wichura ze sniezyca na dworze sie
rozszalala. Matka wiec proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, przespita sie tutaj. Posciele wam w izbie dwa
lózka.
Mlodzi zgodzili sie na to, wiec tak tez sie stalo. Rankiem córka
wychodzi z pokoju cala usmiechnieta. Widzac to matka sie pyta:
- I jak córus? Ten twój kawaler oszczedny jest?
- Oj mamus, jaki on oszczedny. Tylko co zesmy weszli do izby to on mówi
Po co mamy brudzic dwa lózka, przespijmy sie w jednym.
- Oj oszczedny jest, córus, oszczedny. A glupi jest?
- Oj mamus, jaki on glupi!!! Poduszke zamiast pod glowe to on mi po
zadek wsuwa.
- Oj glupi, córus, glupi. A nie ruszany jest?
- Oj mamus, siusiaka to on mial w celofanie jeszcze!


Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi.
Po kilkunastogodzinnnej operacji zony do meza wychodzi lekarz I
mówi:
- Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje przezyla. Maz
wyraza radosc. No tak, mówi lekarz, ale, wie Pan, musze Pana
poinformowac o paru sprawach. Otóz po pierwsze ta operacja nie jest
jedyna, zona musi przejsc jeszcze bardzo powazny zabieg w
specjalistycznej klinice, tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia,
koszt operacji to okolo 70-80 tysiecy zlotych. To nie wszystko, zona
wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie dozywotniej rehabilitacji w
bardzo specyficznych warunkach, nie musze dodawac, ze nie refunduje
tego NFZ, koszt miesieczny to jakies 2 000 PLN. No I ponadto zona jako
inwalida wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu I srodków
higienicznych, to kosztuje jakies 1500-2000 PLN miesiecznie,
oczywiscie NFZ w zadne sposób w kosztach nie partycypuje.
Zapada cisza. Wtem lekarz klepie meza w ramie I mówi:
- Eee, żartowalem, nie żyje.




Pracownik fabryki frytek popadl w dziwna obsesje.
- Mam nieprzeparta ochote wlozyc penisa w obieraczke ziemniakow -
zwierza sie zonie.
- Absolutnie nie rob tego! - krzyczy kobieta. - To sie zle dla ciebie
skonczy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, stroj w nieladzie, wlos
zwichrzony.
- To bylo silniejsze ode mnie - mowi. - Zrobilem to.
- Wlozyles penisa w obieraczke ziemniakow?! - pyta przerazona zona.
- I co?!
- Zwolnili mnie z pracy - odpowiada maz.
- A co z obieraczka?
- Ja tez zwolnili.




Jaka jest różnica między ładnymi a brzydkimi piersiami ?
między ładnymi jest wisiorek.. .
a między brzydkimi pępek.. .

Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super-mega-cool cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna - automatyczne koszenie, zbieranie śmieci itd.
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
- Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia....
- Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień.
Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno.
Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy a czwarty obrabował
biuro i spierdolił...

***

Dentysta do pacjenta podczas “prac głębinowych”:
- O przepraszam, zdaje się, że naruszyłem panu nerw.
- Nie szkodzi, nawet nie bardzo bolało – uspokaja pacjent – tylko niepotrzebnie pan z tego powodu wyłączył światło...

***

Zając i wilk jadą pociągiem. nagle zając zaczął śpiewać:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlaz.
na to wilk:
- jak jeszcze raz tak zaśpiewasz to podrę twój bilet.
A zając:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlaz.
i wilk mu podarł bilet. zajączek na to:
- ale z ciebie chu* to nie bilet mój...
Zajączek spiewa:
Idzie wilk przez las w krowie gówno wlazł
Wilk mówi:
- jak jeszcze raz to zaspiewasz to wywale twój bagaz przez okno.
Zajaczek:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlaz.
Wilk wywali bagaz, a zajączek na to:
- ale z ciebie chu* to nie bagaż mój...
I zajączek znowu:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlazł
Wilk na to:
- Jak jeszcze raz to zaspiewasz to wyzuce cie przez okno
Zajączek:
- Idzie wilk przezlas w krowie gówno wlazł
Wilk złapał zajaczka i wywalił go przez okno. A zajączek krzyczy:
- Ale z ciebie chu* to przystanek mój!!!

***

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po gruntownych badaniach oznajmia:
- Mam dwie wiadomości, niestety obie złe...
- To znaczy?
- Pierwsza to taka, że ma pani raka... A druga...
- Tak?
- Ma pani też chorobę Alzheimera.
- Uff... Dzieki Bogu... Bo już myślałam, że mam raka...

***

Idzie mysliwy przez las i nagle widzi w oddali na polance zająca, duzo sie nie zastanawiajac wycelowal i wystrzelil, zdziwiony zauwaza ze nie trafil zajac zero reakcji jak siedzial tak siedzi i skubie trawe, myliwy troche sie zdziwil zaladowal strzelbe podszedl troche blizej, znow przymiezyl i wystrzelil, i znowo nic zajac zero reakcji, wiec mysliwy troche zdenerwowany ponownie laduje i podchodzi do zajaca na odleglosc paru krokow, mierzy strzela i ponownie nic zajac siedzi zajada sie trawą, koles juz maksymalnie wkurwiony zaladowal do obu luf strzelby podchodzi do zajaca przystawia mu strzelbe do glowy i BUuuuMMM taki wystrzal ze zajaca zmiotlo w krzaki, mysliwy stoi zdziwiony i patrzy, krzaki zaczynaja sie ruszac, mysliwy troche wystraszony obserwuje co sie stanie, nagle z krzakow wychodzi zajac otrzepuje sie ziemi i mowi:
- p******* cie ?

***

w szkole w chorzowie pani pyta dzieci:
które z was kibicuje ruchowi chorzów?
wszystkie dzieci podnoszą raczki tylko nie Jasiu
-a ty jasiu czemu nie podnosisz - pyta pani
-bo ja kibicuje zagłębiu sosnowiec- odpowiada rezolutnie jasiu
-ale dlaczego? - pyta pani
-bo tata kibicuje zagłebiu mama starszy brat.... to i ja kibicuje zagłębiu - mówi jasiu
-ale jasiu popatrz nie zawsze trzeba brać przykład z rodziców np jakby taj twój tata był alkoholikiem , mama prostytutką a brat pedałem to co wtedy byś zrobił?- pyt pani
-to wtedy kibicował bym ruchowi - odpowiada jasiu

***

Maz z zona leza wieczorem w lózku. Mezowi zachcialo sie pic, a ze lezal od sciany zaczyna powoli przechodzic przez zone. Ta sadzac, ze maz ma ochote na seks mówi:
- Zaczekaj maly jeszcze nie spi.
Po pewnej chwili maz ponownie próbuje przejsc przez zone, bo dalej meczy go pragnienie.
- Mowilam ci zaczekaj, bo maly jeszcze nie spi.
Maz wytrzymuje jeszcze chwile, a potem wstaje delikatnie, zeby nie przeszkadzal zonie i nie budzic dziecka. Idzie do kuchni, odkreca kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, tez nie ma. Pic mu sie chce okropnie. Wyciaga wiec z lodówki szampana. Zona slyszac huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spalo mówi:
- No tak... nie chcialas mu dac dupy to sie zastrzelil!

***

Szedł turysta przez halę, patrzy i widzi studnię. Zagląda do środka, a tam dna nie widać. Zaintrygowany wrzuca kamyk i nasłuchuje odgłosu uderzenia o dno. Słucha, słucha i nic. Wziął większy kamień, wrzucił, słucha... słucha i nic. Rozgląda się dookoła za jeszcze większym kamieniem i widzi szynę kolejową. Zaparł się, ciągnie ją, sapie z wysiłku wreszcie udało mu się i szyna poleciała w ślad za kamykami. Znowu nasłuchuje i nic, tymczasem patrzy leci baran wprost do studni. Biegnie i hop wskakuje do niej. Turysta stanął zszokowany dziwnym zjawiskiem a tu baca leci i pyta go:
- Nie widział pan mojego barana? Przed chwilą jeszcze tu był.
- Widziałem - odpowiada - właśnie przed chwilką wskoczył do tej studni.
- Jak to wskoczył? Przecież do taaakiej szyny był przywiązany.

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2006-12-20, 13:28
dlugo tego szukalem :D
[url]http://video.google.pl/videoplay?docid=820454908385911487&q=Ursula+Mayes[/url]
Ostatnio zmieniony 2006-12-20, 13:30 przez przemir, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2007-01-05, 11:39
Nowy menedżer zatrudnił się w dużej firmie. Pierwszego dnia zadzwonił do swojej sekrtarki i się drze:
- Przynieś mi $%&^&#@ kawy! SZYBKO!!
Z drugiej strony odzywa się wkurzony męski głos:
- Wybrałeś zły numer! Wiesz z kim rozmawiasz??
- Nie!
- Z prezesem, ty idioto!
- A wiesz z kim ty rozmawiasz?!
- Nie!
- I dobrze

[ Dodano: 2007-01-11, 14:44 ]
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój!

Wchodzi kobieta do windy, a za nią wpada facet w kominiarce...
Przystawia jej nóż do szyi i krzyczy:
- Loda! Zrób mi loda!!!
Kobieta klęka przerażona i robi...
Po czym facet ściąga kominiarkę, a to jej mąż....
- I co $%&^&#@... dało się...???

[ Dodano: 2007-01-11, 14:51 ]
Wieczorem pustą ulicą, idzie młoda, ładna blondynka. Zatrzymuje się przy niej samochód i kierowca pyta:
- Może panią podwieźć do domu?
- Chętnie, a gdzie pan mieszka...

Do siedzącej pod ścianą w dyskotece dziewczyny podchodzi przystojny chłopak:
- Zatańczysz następny taniec?
- Oczywiście!
- To świetnie, nareszcie będę miał gdzie usiąść.

[ Dodano: 2007-03-22, 11:50 ]
Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie.
> - I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu
członka"?
> - Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
> - To ja pewnie mam źle...
> - A co napisałeś?
> - Żeby się ręka nie ześlizgiwała...

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2007-06-18, 10:47
od G. jest ok

Na lotnisku Consul : What is your name?
Arab: Abdul Aziz
Consul: Sex?
Arab : Six to ten times a week
Consul: I mean, male or female?
Arab : Both male and female and sometimes even camels.
Consul: Holy cow!
Arab : , cows and dogs too
Consul: Man,........ isn't it hostile
Arab : Horse style, dog style, any style
Consul: Oh.......... dear!
Arab : Deer? No deer, they run too Fast
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 14
Posty: 210 Strona 1 z 14
warszawa meble kuchenne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość