Unfall Kubica

OT - co tu dużo mówić :). Piszemy wszystko co nam do głowy przyjdzie.

Moderatorzy: Lukiasz, przemir

Posty: 10 Strona 1 z 1
Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2007-06-10, 23:14
http://www.myvideo.de/watch/1663449

coś niesamowitego, dobrze że się dobrze skończyło

jest ok

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2007-06-11, 08:37

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2007-06-11, 10:48
kto mi w końcu powie jak to się stało? jak dla mnei to coś musiała być wina bolidu no ba jak inaczej? Kubica chyba nei jest samobójcą, chciałbym żeby moja przyczepa kempingowa też była taka bezpieczna down

 

musieli
RPM
RPM
Posty: 422
Rejestracja: 2007-01-27, 11:23
Lokalizacja: Wawa zone
 
autor: musieli » 2007-06-11, 11:10
Z tego co widziałem w TV i co potwierdza Trulli, to doszło do kontaktu bolidu Kubicy (lewy róg przedniego skrzydła) z prawym tylnym kołem bolidu Toyoty. Wszystko działo się na szybkim lewym łuku. Na powtórkach widać, że przód BMki podskoczył do góry i potem cały bolid pęd powietrza uniósł w górę. No i tak sobie bezwładnie lecąc w okolicach 200 na godzinę przyłoił w betonowy mur.

Osobiście sądzę, że Kubica chciał dymnąć Truliego po zewnętrznej - bo był to szybki łuk i miejsca po prawej było dużo. Jednak cosik mu nie wyszło i zawadził o tylne koło włocha. Normalne jest przecież w wyścigach, że poprzedzający pojazd (a raczej jego kierowca) nie ma ochoty przepuścić goniącego. I standardową podpuchą jest to, że niby chcesz przyatakować z lewej a potem szybko na rozpędzie skaczesz w prawo i robisz gościa po zewnętrznej. Zastanawiam się, czy Trulli jednak nie przyczynił się do dzwona Kubicy próbując zajechać mu drogę. Jest to wielce prawdopodobne, ale to oczywiście tylko domysły. Najgorsze to, że kamery nie złapały dokładniej momentu kontaktu dwóch bolidów - jedynie mają ujęcie z dużej odległości z tyłu.
Ostatnio zmieniony 2007-06-11, 11:12 przez musieli, łącznie zmieniany 1 raz.

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2007-06-11, 11:27
on board Kubicy by duzo wyjasnil

podobno Trulli potwierdzil kontakt

co warte uwagi to psioczony przez kierowcow HANS sie spisal na medal - jak zobaczylem jak mu reka bezwladnie opadla to stwierdzilem ze jest zle

najlepiej by bylo jak by odrazu dosiadl byka i wystartowal w Indianapolis
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez przemir, łącznie zmieniany 1 raz.

 

jajacek
RPM
RPM
Posty: 9
Rejestracja: 2007-02-09, 00:05
Lokalizacja: Warszawa
 
autor: jajacek » 2007-06-11, 13:00
jak zobaczyłem ten wypadek to się przeraziłem.
dobrze, że Kubica jest cały.

martwiłem się, że mogłoby skończyć się jak w 2003 w motoGP, kiedy Daijiro Kato rozbił się o bandę, przez długi czas był w stanie śpiączki w stanie krytycznym... niestety zmarł. Podczas wypadku spadły mu buty down
http://youtube.com/watch?v=c-lrTnHO7JM

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2007-06-13, 14:23
Czarna skrzynka Kubicy

Średnie opóźnienie Roberta w czasie wypadku wynosiło 28 g, a szczytowe wartości były znacznie większe. Oznacza to, że ważący 73 kg Robert działał na pasy bezpieczeństwa siłą ponad 2 ton. To wielkość wystarczająca, aby nie przetrwał jej nawet dobrze wytrenowany sportowiec, czy pilot myśliwca, a mimo to Polak nie tylko czuje się dobrze, ale chce jechać w kolejnym wyścigu. O udziale Kubicy w Grand Prix USA zdecydują wyniki specjalnego testu sprawnościowego.
Czarna skrzynka Kubicy

Od 1999 roku w każdym bolidzie Formuły 1 montowana jest czarna skrzynka (ang. blackbox) zwana ADR (od ang. Accident Data Recorder), w której zapisywane są najważniejsze dane związane z jazdą, m.in. prędkość jazdy, wartości przeciążeń i siły działające w czasie wypadku. W poniedziałek, kiedy Robert opuszczał szpital, specjaliści z FIA analizowali dane odczytane z ADR. Szczegółowe wyniki analizy wypadku Kubicy na podstawie czarnej skrzynki ujawnione zostaną dopiero pod koniec tygodnia, ale już teraz wiadomo, że w czasie wypadku średnie opóźnienie wynosiło 28 g, co oznacza to, że ważący 73 kg Robert działał na pasy bezpieczeństwa z siłą ponad 2 ton. Chwilowe wartości przeciążenia były jednak znacznie większe, ale na razie ich nie ujawniono. Dla porównania podam, że wyćwiczony człowiek (np. pilot myśliwca albo wyczynowy sportowiec), bez całkowitej utraty przytomności, może wytrzymać stałe przeciążenie do 10 g, a krótkotrwałe nawet powyżej 20 g.
Czarna skrzynka Kubicy

Okazało się też, że kąty uderzenia w metalowy mur wynosiły ok. 30 stopni, po obu stronach toru. Gdyby były większe, np. Robert uderzyłby prawie prostopadle w bandę, skutek wypadku byłby zapewne inny. Szkoda jednak, że w dzisiejszych czasach, kiedy tak dużo mówi się o bezpieczeństwie betonowy mur nie był osłonięty rzędami opon. Część kierowców krytykowała to po wyścigu.

Analiza materiału wideo wykazała, że, wbrew początkowym sugestiom Roberta, Jarno Trulli nie był winny wypadkowi. Wprawdzie Włoch zostawił Polakowi mało miejsca, ale zdaniem kontrolerów ilość przestrzeni była wystarczająca. Tym bardziej, że Trulli poruszał się swoim torem jazdy, kiedy Robert jadąc z prędkością 285 km/h chciał objechać go po zewnętrznej. Niestety, Polak zahaczył spojlerem o prawe tylne koło Trulli´ego. Bolid Roberta nagle stracił docisk i auto dalej podążało na wprost zamiast skręcać, wyjechało na trawę, gdzie zostało podbite na nierówności i poleciało w górę, a po chwili uderzyło w betonowy mur praktycznie bez hamowania. Warto zaznaczyć, że Włoch odwiedził Roberta w szpitalu, podobnie jak członkowie zespołu BMW Sauber.
Czarna skrzynka Kubicy

W czwartek wyjaśni się czy Robert weźmie udział w kolejnym wyścigu o Grand Prix USA. Obowiązujące od trzej lat w Formule 1 przepisy, wymagają aby kierowca odbył specjalny test zanim zasiądzie z powrotem w bolidzie. 25-minutowy sprawdzian ma na celu sprawdzenie, czy w wypadku nie ucierpiał mózg zawodnika. Taki test odbywają zresztą wszyscy kierowcy przed rozpoczęciem sezonu. Sprawdzana jest szybkość reakcji, koordynacja i logiczne myślenie, a wyniki zapisywane są w bazie danych, w celu późniejszego porównania. Robert odbędzie test w czwartek przed południem w Indianapolis, czyli dzień przed pierwszym treningiem, i jeśli wyniki nie będą zbytnio różnić się od tych sprzed sezonu wystąpi w wyścigu już w niedzielę. Odpowiedź kto poprowadzi drugi bolid BMW Sauber w Grand Prix USA poznamy najpóźniej w czwartek.

Udział Roberta w wyścigu wiąże się jednak z dodatkowym ryzykiem. Jeśli w Indianapolis przydarzyłby się mu kolejny wypadek, konsekwencje mogłyby znacznie poważniejsze. Wypadek, taki jak w minioną niedzielę, nie pozostaje bez wpływu na zdrowie i potrzeba trochę czasu, aby organizm powrócił do normalnego poziomu odporności. To główna obawa lekarzy w związku z ewentualnym startem w najbliższy weekend. O chęci Roberta startu w kolejnym wyścigu zaraz po wypadku mówi się, że to prawie szaleństwo. Zdaniem wielu byłych kierowców Formuły 1, najlepszym sposobem na wypadek jest właśnie jak najszybszy powrót na tor. Oczywiście w granicach rozsądku i tego na co pozwolą lekarze.


Źródło: Autocentrum

Obrazek

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2007-06-13, 15:04
wszystko ladnie cacy ale i tak uwazam ze 90% wyjscia z wypadku Roberta to szczescie i opacznosc kogos tam wysoko a 10% to technologia

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2007-06-14, 21:37
Kubica nie wystartuje w USA. Czy to dobra decyzja?

Specjalna komisja lekarska Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) zakończyła w Indianapolis badanie Roberta Kubicy (BMW Sauber).

Wynik badań miał zadecydować, czy Polak będzie mógł wystąpić w niedzielnym wyścigu Formuły 1 o Grand Prix USA.

Po przeprowadzeniu testów komisja wydała ostateczną decyzję: Polak nie może

Jestem rozczarowany taką decyzją, szczególnie, że czuję się bardzo dobrze. Muszę jednak pogodzić się z decyzją lekarzy - powiedział Polak po decyzji, którą przekazał mu Gary Hartstein główny delegat medyczny FIA.

Komisja oceniła, że istnieje zbyt duże ryzyko kolejnej kolizji z udziałem Polaka. Jej zdaniem wyniki badań wskazują, że Kubica boi się ewentualności następnego wypadku. Zanim zostanie ponownie dopuszczony do wyścigów będzie musiał przejść dodatkowe testy we Francji, gdzie 1 lipca kierowcy będą ścigać się Grand Prix tego kraju na torze Magny Cours.

Kubicę w najbliższym wyścigu zastąpi Niemiec Sebastian Vettel, dla którego będzie to debiut w F1.

Źródło: Interia

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2007-06-15, 13:07
ale bujdy na tej interii - po zarzecznym czy jak tam temu bar.wi na nazwisko nie zagladam tam jak i do innych szmatlawcow

jak komus sie nudzi niech to poczyta ;)

http://www.formula1.com/race/news/6283/776.html

wg mnie Kubica jest w swietnej formie psychicznej

"Q: Have you seen the accident on TV?
RK: Well, yes. I also saw it live when I was there! "

http://www.formula1.com/race/news/6284/776.html

a niedopuszczenie go to bardziej obawy o to ze jezeli sie cos stanie to organizm 2go dzwona w tak krotkim odstepie czasu moze nie wytrzymac - tak ja to rozumiem
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez przemir, łącznie zmieniany 2 razy.
Posty: 10 Strona 1 z 1
warszawa meble kuchenne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości