strefa smiechu!

OT - co tu dużo mówić :). Piszemy wszystko co nam do głowy przyjdzie.

Moderatorzy: Lukiasz, przemir

Posty: 213 Strona 11 z 15

 

Mach
RPM
RPM
Posty: 889
Rejestracja: 2007-04-29, 19:51
Lokalizacja: Warszawa
 
autor: Mach » 2008-10-01, 15:22
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze ja w ogóle nie trawie!
- Jak to, nie rozumiem?
- No jem chleb sram chlebem, jem jajecznice sram
jajecznica...
- A czym by pan chcial srac?
- Gównem oczywiscie!
- To jedz pan gówno. Nastepny prosze!

********************************************************************************

Wigilijny wieczór. Ulica idzie sw. Mikołaj, strasznie poobijany, ma
sine oko, trzyma się za głowę. Spotyka go inny Mikołaj:
- Cze stary. Co Ci się stało?
- A nic, spotkałem panienkę, a że chciałem jej dać prezent,
to mówię "potrzymaj mi laskę panienko to dam ci cos z worka" ...

********************************************************************************

Na statku stary bosman zaciąga się fajką. Podchodzi do niego marynarz:
- Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat z pańskiej
fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?
Bosman na to:
-Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaję
zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny... Zawinęli do portu, po
powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana, wręcza mu fajkę mówiąc:
- No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman wciąga dym,
rozsmakowuje się nim przez chwilę i wypuszcza majestatycznie przez nos:
- Za blisko dupy rwiesz...
Ostatnio zmieniony 2008-10-01, 15:29 przez Mach, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2008-10-08, 12:34

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2008-10-08, 13:23
mistrzowie

Moja firma nieprzyjmuje zlecen likwidacyjnych. Jestesmy uczciwy i dajemy tylko w morde !!!

 

Mach
RPM
RPM
Posty: 889
Rejestracja: 2007-04-29, 19:51
Lokalizacja: Warszawa
 
autor: Mach » 2008-10-09, 21:28
ueeee zdjeli juz z allegro... nie zdarzylem zobaczyc do bani

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2008-10-14, 21:41
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=QD9mO45MN8g[/youtube]
Ostatnio zmieniony 2008-10-14, 22:34 przez przemir, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2008-10-17, 12:37
Obrazek

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2008-10-23, 15:04
<Kacper> kumpel ma kantor
<Kacper> i taką scenę opowiadał wczoraj w knajpie
<Jez> dawaj
<Kacper> w kantorze u niego przy uczelni przyszła panna z koleżanką w piątek i wymienia 100 rubli, ten mówi że to strasznie mało i się nie opłaca bo dostanie 8/9zł a ta do niego, że niemożliwe musi być więcej, on jej pokazuje kurs i daje 8 czy tam 9zł a jej koleżanka ryknęła ze śmiechu i mówi "dałaś dupy za 8 zł"

 

Lukiasz
Administrator
Posty: 3771
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa
 
autor: Lukiasz » 2008-10-23, 15:12
o i jeszcze ulubiony podpis GG

W przypadku wyborów miss, "dać za wygraną" nabiera nowego znaczenia..

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2008-10-30, 09:34
trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich mężczyznach. Po parogodzinnej debacie dochodzą do wniosku, że warto wnieść coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać sobie trochę seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze,superwysokie szpilki oraz maski również ze skóry. Po kilku dniach spotykają się ponownie,aby podzielić się wrażeniami:
Panna relacjonuje: U mnie,kiedy mój chłopak zobaczył mnie w tym superstroju, bez słowa rzucił się na mnie .
Zaręczona opowiada: Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy. Kiedy zobaczył mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach, seksownych butach i masce powiedział, że jestem miłością jego życia! Potem kochaliśmy się przez kilka godzin.
Mężatka na to: Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki na noc, żebyśmy mogli poszaleć. Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie seksowną,skórzaną bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzaną maskę na twarzy. Kiedy mnie zobaczył powiedział "co na obiad, Batmanie?"

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2008-11-12, 11:47
ObrazekObrazek
Ostatnio zmieniony 2008-11-12, 11:48 przez przemir, łącznie zmieniany 1 raz.

 

dejv
RPM
RPM
Posty: 330
Rejestracja: 2007-10-18, 07:09
Lokalizacja: ochota
 
autor: dejv » 2008-11-21, 12:13

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2008-11-24, 22:54

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2008-11-24, 22:56
Ostatnio zmieniony 2008-11-24, 22:57 przez przemir, łącznie zmieniany 1 raz.

 

przemir
RPM
RPM
Posty: 866
Rejestracja: 2006-07-06, 09:03
Lokalizacja: Fałtekowo
autor: przemir » 2008-11-27, 11:49
Historyjka o podatkach !!

Załóżmy, że każdego popołudnia 10 znajomych wybiera się wspólnie na obiad do restauracji. Rachunek za cały obiad wynosi 100 zł. Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie -- mają bardzo zróżnicowane zarobki, postanowili, że rachunek będą płacić w następujący sposób:
* Czterech najbiedniejszych nie zapłaci nic.
* Piąty od końca pod względem dochodów zapłaci 1 zł.
* Szósty -- 3 zł.
* Siódmy -- 7 zł.
* Ósmy -- 12 zł.
* Dziewiąty -- 18 zł.
* Dziesiąty, najbogatszy z nich wszystkich -- 59 zł.
* Tak sobie postanowili.
Ale pewnego dnia właściciel restauracji oznajmił im:
-- Jesteście takimi dobrymi klientami, że obniżę wam cenę za 10 obiadów o 20 zł.
Więc posiłek kosztował ich 80 zł. Ale ciągle chcieli płacić rachunek w ten sam sposób. Więc 4 najbiedniejszych ciągle jadłoby za darmo. Pozostałych 6 policzyło, że obniżka, 20 zł, podzielona na 6 daje 3,33 zł, jeśli więc każdemu płacącemu oddać te pieniądze, to właściwie piąty i szósty dostaliby pieniądze za zjedzenie posiłku. Właściciel restauracji, widząc, że panowie mają problem z podzieleniem kwoty obniżki, zaproponował im, żeby każdy z płacących dostał zwrot
proporcjonalny do tego, ile wcześniej płacił. I tak:
* Czterech najbiedniejszych ciągle jadło za darmo.
* Piąty, teraz nie płaci nic, tak jak poprzednich czterech.
* Szósty teraz płaci 2 zł, zamiast 3 zł (obniżka o 33%).
* Siódmy -- 5 zł, zamiast 7 zł (obniżka o 28%).
* Ósmy -- 9 zł, zamiast 12 zł (obniżka o 25%).
* Dziewiąty -- 14 zł, zamiast 18 zł (obniżka o 22%)
* Dziesiąty -- 49 zł, zamiast 59 zł (obniżka o 16% ).
Pierwszych czterech ciągle je za darmo, a z pozostałej szóstki każdy skorzystał i je taniej niż poprzednio. Jednak kiedy wyszli z restauracji zaczęli porównywać, ile każdy zyskał:
- Dostałem tylko złotówkę z 20 zł -- powiedział Szósty -- ale Dziesiąty dostał połowę, 10 zł!
- Właśnie! Ja też dostałem tylko złotówkę -- przytaknął mu Piąty -- To niesprawiedliwe, że on dostał 10 razy więcej niż ja!
- To prawda! -- dodał Siódmy -- Czemu on dostał 10 zł, a ja tylko 2zł?
Bogaci dostają najwięcej!
- A my nic nie dostaliśmy -- zaczęła krzyczeć pierwsza czwórka -- Ten system wykorzystuje najbiedniejszych!
Cała dziewiątka otoczyła Dziesiątego i dotkliwie go pobiła. Następnego dnia znów przyszli na obiad. Ale Dziesiąty się nie pojawił.
Kiedy przyszło do płacenia rachunku, zorientowali się, że pomimo obniżki ceny, nie są w stanie zapłacić nawet połowy rachunku!
I tak to już jest z podatkami, drodzy lewicowcy, zwolennicy państwa socjalnego i głosiciele "sprawiedliwości społecznej". Bogaci najbardziej zyskują na obniżce podatków, ale spróbujcie ich opodatkować za bardzo, atakujcie za bycie bogatymi, a następnym razem mogą nie pokazać się przy stoliku. Jest wiele świetnych restauracji w
innych krajach.

 

Mach
RPM
RPM
Posty: 889
Rejestracja: 2007-04-29, 19:51
Lokalizacja: Warszawa
 
autor: Mach » 2008-12-03, 08:04
Poszedł Lech Kaczyński (oczywiście z ochroną) do restauracji i zamówił
zupę z żółwia czeka czeka czeka a zupy jak nie było tak ni ma.
Po godzinie czekania wysyła BORowika, żeby zobaczył co się dzieje w
kuchni i dlaczego nie ma jego zupy.
Poszedł BORowik do kuchni, patrzy a tam kucharz z młoteczkiem/tasaczkiem
trzyma żółwika i się na niego zamierza.
No więc się pyta:
- Co jest czego nie ma zupy
Na to kucharz :
- Bo widzi Pan, jak już go wezmę za nogi i wytelepię, żeby wystawił
główkę, to zanim wezmę tasak, to on już tą główkę chowa i tak od godziny.
Na to BORowik:
- Oj Panie, nie zna się Pan, ja panu pokażę jak to trzeba robić.
Wziął żółwika wsadził mu palec w dupę, na co żółwik momentalnie wystawił
główkę i ten co trach tasaczkiem i żółwik na zupę gotowy.
Kucharz w ciężkim szoku:
- Panie skąd Pan wiedziałeś, ze to tak trzeba?"
BORowik:
- Z doświadczenia zawodowego.
Kucharz:
- Jak to z doświadczenia ? Pan jest przecież pracownikiem BORu
BORowik:
- Ano z doświadczenia zawodowego, Prezydent ma krótką szyjkę?
Kucharz:
- No ma
BORowik:
- A krawacik trzeba zawiązać!
Posty: 213 Strona 11 z 15
warszawa meble kuchenne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości