Off-roadTest nad Wisłą

Nowości, ciekawe modyfikacje pojazdów, gadzety czyli wszystko co kręci faceta (i nie tylko :D)

Moderatorzy: przemir, Lukiasz

Posty: 1 Strona 1 z 1

Lukiasz

Awatar użytkownika
Administrator
Posty: 3770
Rejestracja: 2006-07-05, 21:51
Lokalizacja: z Fałtekowa

Post autor: Lukiasz » 2007-09-14, 12:54
4 września na terenie jednostki wojskowej w Nowym Dworze miał miejsce nietypowy Offroad test, zorganizowany przez jurora konkursu Car of the Year Wojciecha Sierpowskiego. Nad brzegiem Wisły, dokładnie naprzeciwko twierdzy Modlin wytyczono tor, na którym zaproszeni dziennikarze mieli okazję porównywać własności terenowe 27 modeli samochodów, oraz jednego quada.

[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_4_L.jpg[/img]
[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_12_L.jpg[/img]
[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_13_L.jpg[/img]

Do dyspozycji 42 dziennikarzy z całej Polski wystawiono 15 marek samochodów. Ku uciesze przybyłych, przygotowano specjalny, szutrowo – piaszczysty tor złożony z jednego, niezbyt stromego zjazdu, kilku odcinków wybojów i paru ostrych zakrętów. Dla wytrzymałych na wszystko „smaczków" tej imprezy tj. Land Rover Discovery, Mercedes G (320 CDI), a także Suzuki Jimny taki przejazd to bułka z masłem. Co odważniejsi kierowcy zjeżdżali więc z wytyczonej drogi także innymi, nie bardzo do tego przeznaczonymi autami, starając się poczuć prawdziwy teren. Byli i tacy, którzy próbowali swych sił na mocno już rozjeżdżonym piachu na nadwiślańskiej plaży co w kilku przypadkach skończyło się zakopaniem aż po samo podwozie. Nie dlatego, że auta nie dawały rady. Jak się okazuje, nie mając możliwości ćwiczenia w takich warunkach, gdzie trochę podmokły piach układa się w wysokie koleiny, kierowcy zapominali o podstawowych własnościach tych samochodów. Mając włączony napęd jedynie na tylną oś (mimo reduktora, blokady mechanizmów itp.) trudno było sprostać takiemu zadaniu.

Fantazja ponosiła nie tylko zapalonych „offroadowców". Część uczestników, próbując coraz szybciej przejeżdżać tor, nie zwalniała na sekwencji głębokich dołów, przez co auta zamiast jechać, starały się uporać z nadmiernymi ambicjami kierowców. Rzecz jasna, takie widoki nikogo nie dziwiły, bo przecież – jak sama nazwa wydarzenia wskazuje – miał to być test. Ostatecznie wszystkie auta przetrwały te zmagania, co świadczy o ich odporności nie tylko na trudne ukształtowanie terenu, ale także ambicje w większości nie wprawnych w jeździe off-road kierowców. Warto przy tym wspomnieć, że wszystkie auta miały zamontowane ogumienie szosowe.

Najdłuższa kolejka oczekiwała na jazdy uznawanymi za prestiżowe: Land Roverem Defender, Mercedesem GL, Toyotą Land Cruiser, czy Mitsubishi Pajero. Każdy z tych samochodów należy go grupy aut, które nie tylko mają za zadanie służyć w terenie, ale także wręcz ociekając luksusem zapewnić użytkownikowi komfort podróżowania po zwykłym asfalcie, a poprzez wysoką cenę zakupu i ogólną prezencję również odpowiedni status społeczny. Dobrze sobie radziły w tym mało wymagającym, nadwiślańskim terenie, choć wyraźnie wybijał się Pajero i Defender.

Takie porównanie pozwalało także ocenić, jak do kwestii terenowych podchodzą znawcy tego tematu z dalekiego wschodu tacy jak Nissan (Murano, Navara, Pathfinder, X-trail), Hyundai (Santa Fe, Tucson Champion), Mazda (CX-7), Mitsubishi (Pajero, Outlander), Suzuki (Grand Vitara, Jimny, SX4), jak europejscy producenci: VW (Touareg 5.0 V10 TDI), Fiat (Panda 4x4, Sedici 4x4), Land Rover (Defender, Discovery, Freelander II), Mercedes (G, GL), Renault (Scenic Conquest), a jak podchodzą do offroadu Amerykanie: Ford (Ranger), Jeep (Grand Cherokee), Chevrolet (Captiva). Jednak ze względu na globalizację rozwiązań technicznych, fuzję firm i ich myśli inżynierskich niewiele aut prezentowało wyraźnie lepszy poziom niż reszta.

[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_18_L.jpg[/img]
[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_16_L.jpg[/img]
[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_20_L.jpg[/img]

Pick-up’y (Navara, Ranger) miały niedociążone tylne części nadwozia przez co łatwo ulegały podsterowności. W obu wypadkach jednak oferują doskonałe własności napędowe i z łatwością wychodzą z trudnych, terenowych opresji. W Touaregu i Defenderze duże silniki pod maską, które generowały sporą moc (choć ta jest nie aż tak ważna w terenie) i niebagatelne wartości momentu obrotowego, mimo swych gabarytów wręcz wyrywały się do jazdy, chcąc wyjechać w bardziej zaawansowany teren. Radość z prowadzenia takich samochodów wynika więc ze świadomości, że nie tylko świetnie prezentują się na szosie – gdzie spora moc gwarantuje dynamiczną jazdę, umiejętnie radzą sobie z terenem – gdzie olbrzymi moment wyrywa szuter spod kół, ale także w każdych warunkach oferują komfort, tłumią niedogodności i posiadają wszystko to, co stanowi wyposażenie limuzyn.

Popularne u nas SUV-y, w których raczej napęd 4×4 montowany jest po to, aby podnieść poziom bezpieczeństwa tj. Santa Fe, Tucson, Murano, Captiva itp. dają także wiele radości z pokonywania nierówności terenu. Każe z nich świetnie poradzi sobie wszędzie tam, gdzie potrzebny będzie większy prześwit, a nawierzchnia powoduje, że napędzana jedna oś nie wystarczy. Oczywiście powinny omijać szerokim łukiem wszelkie żwirownie, grząskie plaże, czy strome podjazdy i zjazdy, jednak w mniej wymagającym terenie zaoferują użytkownikowi niezłe własności trakcyjne.

Nie gorzej jest w przypadku „maluchów" tj. Fiat Panda 4×4 i Sedici 4×4, Suzuki SX4, które udowadniają, że nie trzeba mieć wyjątkowo zaawansowanych rozwiązań technicznych, bogatego wyposażenia, pokaźnych gabarytów i wyśrubowanych osiągów, by dorównywać większym rywalom na takim torze. Lekkość konstrukcji i krótkie zwisy czasem dają przewagę nad „terenówkami". Niewielkie, zwinne autko może dostarczać – jak się okazuje – znacznie więcej emocji na szutrach, niż na – wydawało by się bezpiecznym asfalcie, do jazdy po którym pierwotnie je stworzono.

Ciekawostką offroad testu była Mazda CX-7, w ogóle nie oferowana na polskim rynku. Dobre własności jezdne, ciekawy design i niepokorna natura przyciągały chętnych do przejażdżki. Pocieszający jest fakt, że całkiem niedawno centrala tego koncernu w Japonii poinformowała, że planuje utworzyć przedstawicielstwo w Polsce. Miejmy nadzieję więc, że również nie oferowane dotąd w polskich salonach modele, zagoszczą na naszych drogach.

Spostrzeżenie z tych jazd terenowych jest jedno – w polakach drzemie dusza offroadowca; teren intryguje, wabi i wciąga. Szkoda, że takich wydarzeń i miejsc gdzie można potrenować pod bacznym okiem instruktora jest jeszcze w Polsce niewiele. Sądząc bowiem po radości ujeżdżających quada (marki Suzuki) kierowców, jest w nas olbrzymi potencjał, który pożytkujemy do jazdy na asfalcie. Quad wyzwalał w testujących wiele sportowo-terenowych emocji. Ten niepozornie wyglądający pojazd, potrafi – dzięki swojej niewielkiej wadze, relatywnie sporej mocy, niesłychanym własnościom trakcyjnym – zdecydowanie więcej, niż większość zebranych na offroadtest aut. Jeśli więc przyjemnością jest taplanie się w błocie, ocieranie piachu z odzieży i ciągła praca mięśni – quad jest doskonałym rozwiązaniem. Dla innych pozostaje zamknięcie się w „metalowej puszce", rozkoszowanie się muzyką płynącą z radia i przedzieranie się przez chaszcze w komfortowej atmosferze.

[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_22_L.jpg[/img]

Wyjaśnienie autorki dotyczące podsterowności i nadsterowności
Wbrew obiegowej i mylnej opinii pojęcia podsterowności i nadstrowności wcale nie są związane z rodzajem napędu (przedni lub tylny), a z aktualnym stanem obciążenia kół. Zarówno auto przednio-, tylnonapędowe czy też 4x4 będzie przy przyspieszaniu miało raczej tendencję do podsterowności, natomiast przy hamowaniu do nadsterowności. Na to jak będzie się zachowywać samochód, duży wpływ mają takie czynniki jak różnica bieżników opon pomiędzy osiami, obciążenie samochodu (przesunięcie środka ciężkości) czy też tak banalna kwestia jak ciśnienie w oponach. Są też oczywiście czynniki konstrukcyjne, na które nie mamy wpływu (konstrukcja zawieszenia itp.).

[img]http://motogazeta.autocentrum.pl/gfx/opisyaut/1195854139/maj_art594_10092007_23_L.jpg[/img]

Katarzyna Frendl
Fot. Katarzyna Frendl

Źródło: http://motogazeta.autocentrum.pl/go/338__nastepna_strona__11__0__5__1195854139__-1__-1__2__2__1.html
https://www.rpmotorsport.pl sklep tuningowy, katalizatory i tłumiki Magnaflow, car audio alpine i wiele innych
Posty: 1 Strona 1 z 1