Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 05 Lip 2006 Posty: 3555 Piwa: 2/5 Skąd: z Fałtekowa
Wysłany: 2006-12-13, 12:27
TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony:
No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu, na kolanka i laseczkę proszę...
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę....
Koleś dochodzi i mówi:
Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!
:mrgreen:
_________________
Tuning w RPM, Dealer wydechów Magnaflow i elementów zawieszenia Ultra Racing
Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 05 Lip 2006 Posty: 3555 Piwa: 2/5 Skąd: z Fałtekowa
Wysłany: 2006-12-19, 13:13
Siedzi w więzieniu haker komputerowy. Podchodzi do niego inny więzień I
mówi:
- Ty stary, grypsujesz?
Na to haker:
- Ja w życiu żadnej gry nie zepsułem
- Córus, ty córus, trza ci za maz isc!
- Oj trza, mamus, trza!
- Tylko pamietaj córus, ze twój narzeczony ma byc: oszczedny, glupi I
nieruszany.
- Dobrze mamus, bede pamietac.
Minal jakis czas I córka przyjezdza do domu rodziców z narzeczonym z
miasta. Zasiedzieli sie dlugo, no I wichura ze sniezyca na dworze sie
rozszalala. Matka wiec proponuje:
- Nikaj nie pojedziecie, przespita sie tutaj. Posciele wam w izbie dwa
lózka.
Mlodzi zgodzili sie na to, wiec tak tez sie stalo. Rankiem córka
wychodzi z pokoju cala usmiechnieta. Widzac to matka sie pyta:
- I jak córus? Ten twój kawaler oszczedny jest?
- Oj mamus, jaki on oszczedny. Tylko co zesmy weszli do izby to on mówi
Po co mamy brudzic dwa lózka, przespijmy sie w jednym.
- Oj oszczedny jest, córus, oszczedny. A glupi jest?
- Oj mamus, jaki on glupi!!! Poduszke zamiast pod glowe to on mi po
zadek wsuwa.
- Oj glupi, córus, glupi. A nie ruszany jest?
- Oj mamus, siusiaka to on mial w celofanie jeszcze!
Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi.
Po kilkunastogodzinnnej operacji zony do meza wychodzi lekarz I
mówi:
- Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje przezyla. Maz
wyraza radosc. No tak, mówi lekarz, ale, wie Pan, musze Pana
poinformowac o paru sprawach. Otóz po pierwsze ta operacja nie jest
jedyna, zona musi przejsc jeszcze bardzo powazny zabieg w
specjalistycznej klinice, tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia,
koszt operacji to okolo 70-80 tysiecy zlotych. To nie wszystko, zona
wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie dozywotniej rehabilitacji w
bardzo specyficznych warunkach, nie musze dodawac, ze nie refunduje
tego NFZ, koszt miesieczny to jakies 2 000 PLN. No I ponadto zona jako
inwalida wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu I srodków
higienicznych, to kosztuje jakies 1500-2000 PLN miesiecznie,
oczywiscie NFZ w zadne sposób w kosztach nie partycypuje.
Zapada cisza. Wtem lekarz klepie meza w ramie I mówi:
- Eee, żartowalem, nie żyje.
Pracownik fabryki frytek popadl w dziwna obsesje.
- Mam nieprzeparta ochote wlozyc penisa w obieraczke ziemniakow -
zwierza sie zonie.
- Absolutnie nie rob tego! - krzyczy kobieta. - To sie zle dla ciebie
skonczy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, stroj w nieladzie, wlos
zwichrzony.
- To bylo silniejsze ode mnie - mowi. - Zrobilem to.
- Wlozyles penisa w obieraczke ziemniakow?! - pyta przerazona zona.
- I co?!
- Zwolnili mnie z pracy - odpowiada maz.
- A co z obieraczka?
- Ja tez zwolnili.
Jaka jest różnica między ładnymi a brzydkimi piersiami ?
między ładnymi jest wisiorek.. .
a między brzydkimi pępek.. .
Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super-mega-cool cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna - automatyczne koszenie, zbieranie śmieci itd.
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
- Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia....
- Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień.
Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno.
Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy a czwarty obrabował
biuro i spierdolił...
***
Dentysta do pacjenta podczas “prac głębinowych”:
- O przepraszam, zdaje się, że naruszyłem panu nerw.
- Nie szkodzi, nawet nie bardzo bolało – uspokaja pacjent – tylko niepotrzebnie pan z tego powodu wyłączył światło...
***
Zając i wilk jadą pociągiem. nagle zając zaczął śpiewać:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlaz.
na to wilk:
- jak jeszcze raz tak zaśpiewasz to podrę twój bilet.
A zając:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlaz.
i wilk mu podarł bilet. zajączek na to:
- ale z ciebie chu* to nie bilet mój...
Zajączek spiewa:
Idzie wilk przez las w krowie gówno wlazł
Wilk mówi:
- jak jeszcze raz to zaspiewasz to wywale twój bagaz przez okno.
Zajaczek:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlaz.
Wilk wywali bagaz, a zajączek na to:
- ale z ciebie chu* to nie bagaż mój...
I zajączek znowu:
- Idzie wilk przez las w krowie gówno wlazł
Wilk na to:
- Jak jeszcze raz to zaspiewasz to wyzuce cie przez okno
Zajączek:
- Idzie wilk przezlas w krowie gówno wlazł
Wilk złapał zajaczka i wywalił go przez okno. A zajączek krzyczy:
- Ale z ciebie chu* to przystanek mój!!!
***
Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po gruntownych badaniach oznajmia:
- Mam dwie wiadomości, niestety obie złe...
- To znaczy?
- Pierwsza to taka, że ma pani raka... A druga...
- Tak?
- Ma pani też chorobę Alzheimera.
- Uff... Dzieki Bogu... Bo już myślałam, że mam raka...
***
Idzie mysliwy przez las i nagle widzi w oddali na polance zająca, duzo sie nie zastanawiajac wycelowal i wystrzelil, zdziwiony zauwaza ze nie trafil zajac zero reakcji jak siedzial tak siedzi i skubie trawe, myliwy troche sie zdziwil zaladowal strzelbe podszedl troche blizej, znow przymiezyl i wystrzelil, i znowo nic zajac zero reakcji, wiec mysliwy troche zdenerwowany ponownie laduje i podchodzi do zajaca na odleglosc paru krokow, mierzy strzela i ponownie nic zajac siedzi zajada sie trawą, koles juz maksymalnie wkurwiony zaladowal do obu luf strzelby podchodzi do zajaca przystawia mu strzelbe do glowy i BUuuuMMM taki wystrzal ze zajaca zmiotlo w krzaki, mysliwy stoi zdziwiony i patrzy, krzaki zaczynaja sie ruszac, mysliwy troche wystraszony obserwuje co sie stanie, nagle z krzakow wychodzi zajac otrzepuje sie ziemi i mowi:
- p******* cie ?
***
w szkole w chorzowie pani pyta dzieci:
które z was kibicuje ruchowi chorzów?
wszystkie dzieci podnoszą raczki tylko nie Jasiu
-a ty jasiu czemu nie podnosisz - pyta pani
-bo ja kibicuje zagłębiu sosnowiec- odpowiada rezolutnie jasiu
-ale dlaczego? - pyta pani
-bo tata kibicuje zagłebiu mama starszy brat.... to i ja kibicuje zagłębiu - mówi jasiu
-ale jasiu popatrz nie zawsze trzeba brać przykład z rodziców np jakby taj twój tata był alkoholikiem , mama prostytutką a brat pedałem to co wtedy byś zrobił?- pyt pani
-to wtedy kibicował bym ruchowi - odpowiada jasiu
***
Maz z zona leza wieczorem w lózku. Mezowi zachcialo sie pic, a ze lezal od sciany zaczyna powoli przechodzic przez zone. Ta sadzac, ze maz ma ochote na seks mówi:
- Zaczekaj maly jeszcze nie spi.
Po pewnej chwili maz ponownie próbuje przejsc przez zone, bo dalej meczy go pragnienie.
- Mowilam ci zaczekaj, bo maly jeszcze nie spi.
Maz wytrzymuje jeszcze chwile, a potem wstaje delikatnie, zeby nie przeszkadzal zonie i nie budzic dziecka. Idzie do kuchni, odkreca kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, tez nie ma. Pic mu sie chce okropnie. Wyciaga wiec z lodówki szampana. Zona slyszac huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spalo mówi:
- No tak... nie chcialas mu dac dupy to sie zastrzelil!
***
Szedł turysta przez halę, patrzy i widzi studnię. Zagląda do środka, a tam dna nie widać. Zaintrygowany wrzuca kamyk i nasłuchuje odgłosu uderzenia o dno. Słucha, słucha i nic. Wziął większy kamień, wrzucił, słucha... słucha i nic. Rozgląda się dookoła za jeszcze większym kamieniem i widzi szynę kolejową. Zaparł się, ciągnie ją, sapie z wysiłku wreszcie udało mu się i szyna poleciała w ślad za kamykami. Znowu nasłuchuje i nic, tymczasem patrzy leci baran wprost do studni. Biegnie i hop wskakuje do niej. Turysta stanął zszokowany dziwnym zjawiskiem a tu baca leci i pyta go:
- Nie widział pan mojego barana? Przed chwilą jeszcze tu był.
- Widziałem - odpowiada - właśnie przed chwilką wskoczył do tej studni.
- Jak to wskoczył? Przecież do taaakiej szyny był przywiązany.
_________________
Tuning w RPM, Dealer wydechów Magnaflow i elementów zawieszenia Ultra Racing
Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 05 Lip 2006 Posty: 3555 Piwa: 2/5 Skąd: z Fałtekowa
Wysłany: 2007-01-05, 11:39
Nowy menedżer zatrudnił się w dużej firmie. Pierwszego dnia zadzwonił do swojej sekrtarki i się drze:
- Przynieś mi $%&^@ kawy! SZYBKO!!
Z drugiej strony odzywa się wkurzony męski głos:
- Wybrałeś zły numer! Wiesz z kim rozmawiasz??
- Nie!
- Z prezesem, ty idioto!
- A wiesz z kim ty rozmawiasz?!
- Nie!
- I dobrze
[ Dodano: 2007-01-11, 14:44 ]
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój!
Wchodzi kobieta do windy, a za nią wpada facet w kominiarce...
Przystawia jej nóż do szyi i krzyczy:
- Loda! Zrób mi loda!!!
Kobieta klęka przerażona i robi...
Po czym facet ściąga kominiarkę, a to jej mąż....
- I co $%&^@... dało się...???
[ Dodano: 2007-01-11, 14:51 ]
Wieczorem pustą ulicą, idzie młoda, ładna blondynka. Zatrzymuje się przy niej samochód i kierowca pyta:
- Może panią podwieźć do domu?
- Chętnie, a gdzie pan mieszka...
Do siedzącej pod ścianą w dyskotece dziewczyny podchodzi przystojny chłopak:
- Zatańczysz następny taniec?
- Oczywiście!
- To świetnie, nareszcie będę miał gdzie usiąść.
[ Dodano: 2007-03-22, 11:50 ]
Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie.
> - I co napisałeś na to pytanie "Po co jest zgrubienie na końcu
członka"?
> - Napisałem, że po to by sprawić większą przyjemność dziewczynie...
> - To ja pewnie mam źle...
> - A co napisałeś?
> - Żeby się ręka nie ześlizgiwała...
_________________
Tuning w RPM, Dealer wydechów Magnaflow i elementów zawieszenia Ultra Racing
Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 05 Lip 2006 Posty: 3555 Piwa: 2/5 Skąd: z Fałtekowa
Wysłany: 2007-06-18, 10:47
od G.
Na lotnisku Consul : What is your name?
Arab: Abdul Aziz
Consul: Sex?
Arab : Six to ten times a week
Consul: I mean, male or female?
Arab : Both male and female and sometimes even camels.
Consul: Holy cow!
Arab : , cows and dogs too
Consul: Man,........ isn't it hostile
Arab : Horse style, dog style, any style
Consul: Oh.......... dear!
Arab : Deer? No deer, they run too Fast
_________________
Tuning w RPM, Dealer wydechów Magnaflow i elementów zawieszenia Ultra Racing
Auto: S14 puzzle, BNR32, cherokee
Silnik: byle co byle TURBO Pomógł: 2 razy Wiek: 30 Dołączył: 10 Paź 2006 Posty: 468 Skąd: z lasu
Wysłany: 2007-06-22, 06:12
Kierowca zatłoczonego autobusu ostro nim manewruje. Pasażerowie przewracają
się, walą głowami w szyby itp. Jeden z pasażerów:
- Panie, k***a, świnie pan wieziesz, czy co?!
Na to kierowca:
- A co? Ktoś się w ryj uderzył?
Pomógł: 2 razy Wiek: 28 Dołączył: 05 Lip 2006 Posty: 3555 Piwa: 2/5 Skąd: z Fałtekowa
Wysłany: 2007-08-30, 12:41
> >Znajomy jedzie w przedziale dla niepalących. Przedział pełny a
jedną z pasażerek jest jakaś starsza nadwrażliwa dewota.
> >Znajomy wyciąga papierosa a ta z grubej rury:
> >"No co pan, co pan ???!!! Nie pal pan tutaj !!!"
> >"Proszę panią, ja nie pale tylko wyciągam papierosa ..."
> >"No ale się pan przygotowuje !!!"
> >Kumpel nic nie powiedział, wyszedł z przedziału, spalił peta i
wrócił.
> >Minęło pare chwil ta sama baba wyciąga kanapkę i zaczyna w dobre
ją wtrząchać na co mój kumpel:
> >"No co pani, co pani ???!!! Będzie tu pani teraz kupę
robiła ??? !!"
> >Ludzie zdębieli, patrzą po sobie a baba:
> >"No... jak to... ja... ja tylko jem kanapkę... !!!"
> >"Ale się pani przygotowuje"
_________________
Tuning w RPM, Dealer wydechów Magnaflow i elementów zawieszenia Ultra Racing
Auto: XJ
Motocykl: rama od czegosc jest :) Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 863 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Fałtekowo
Wysłany: 2007-08-30, 12:54
Pewna pani wybrala sie do Afryki na safari i zabrala ze sobą swojego
pupila - pudelka.
W trakcie wyprawy piesek wypadl z jeepa, czego nikt nie zauwazyl.
Biegl za samochodem, biegl, biegl... ale nie dogonil. Nagle slyszy
gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zblizającego się
lamparta. Zadrzal ze strachu, przed oczami przelecialo mu cale zycie.
Wtem jednak patrzy, a kawalek dalej w trawie lezą jakieś poobgryzane
szczątki. "Moze nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do
padliny. Lampart wylazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny
maly stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart juz - juz ma na niego
skoczyc, ale slyszy jak stwór mruczy do siebie: - Mmmm... jaki
smaczny ten lampart... rarytas... miesko palce lizac... a kosteczki -
co za rozkosz.... Lampart przerazil sie i dal nura w krzaki. - Cale
szczeście, ze mnie nie widzial ten maly diabel, bo zezarlby mnie jak
lwa razy dwa - myśli uciekając. Pudelek odetchnąl, ale zauwazyl, ze
na drzewie siedzi malpa, która najwyraźniej obserwowala calą
sytuacje, bo mine ma zdziwioną. Nagle malpa puszcza sie biegiem za
lampartem i wrzeszczy. - Oj, niedobrze" - myśli pudelek. - Ta
cholerna malpa wszystko mu wygada. - Co robic? Malpa faktycznie
dopada lamparta i opowiada mu, jak to zostal wystrychniety na dudka.
Lampart wnerwil sie strasznie. Kazal malpie wsiąść mu na grzbiet i
wrócic ze sobą na polanke, zeby byla świadkiem tego, jak rozprawi sie
z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie,
lubie w zebach pazurem i gada do siebie: - Gdzie do cholery ta
malpa? Wyslalem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i
nie wraca..
Auto: Audi Jeep PF
Silnik: 2L + 4L + 1.3L Pomógł: 1 raz Wiek: 29 Dołączył: 29 Kwi 2007 Posty: 884 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-30, 18:09
Siedza dwie swinie w chlewie...
Wchodzi gospodarz z wiadrem w reku i wylewa swiniom do koryta cos w rodzaju paszy o konsystencji szamba.
Jedna ze swin jak to zobaczyla to zrzygala sie do koryta...
... a druga na to:
-nie dolewaj bo nie zjemy bangin
Auto: XJ
Motocykl: rama od czegosc jest :) Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 863 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Fałtekowo
Wysłany: 2007-08-31, 15:01
Brytyjczyk, Francuz i Polak poszli obejrzeć obraz Adam i Ewa w rajskim ogrodzie.
- Spójrzcie na nich - mówi Brytyjczyk - są tacy powściągliwi, opanowani. Na pewno są Brytyjczykami.
- Nonsens - nie zgodził się Francuz - są nadzy, piękni, na pewno są Francuzami.
- Brak ubrań, brak schronienia - wylicza Polak - mają tylko jabłko do jedzenia, i wmawia im się, że to raj - na pewno są Polakami.
dlateczego rusek kradnie 2 samochody? bo do domu wraca przez polske :)))
_________________ "Jeżeli wam się wydaje, że moja wypowiedź była jasna, to znaczy, że w ogóle jej nie zrozumieliście, bo ona z założenia miała być niejasna."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum